środa, 23 lipca 2014

Dark II : )

Koło płotu ale i też mojego Leżeli dosłownie zalani Koledzy Liam'a. Coś mi o nich wspominał ale nie wiele.
Jeden leżał nieprzytomny na chodniku a drugi wymiotował. Ten w lokach zbierał swój telefon a Blondyn nie wyglądał na pijanego.. stał i śmiał się z reszty. Liam stał jeszcze chwilkę i ruszył przepraszając za istniejący widok.
To nie są normalni ludzie,mają kolczyki w wardze .. brwiach a w uszach tunele. Tatuaże też są ich wiele.  Boję się tego typu ludzi,lecz Liam był inny. Taki grzeczny,nie pasował do nich.
Usiadłam na schodach i przyglądałam się widokowi jak Liam zbiera przyjaciół i zanosi ich do domu. Zrobiło się dziwnie cicho na ulicy.  Na myśl że Ci gangsterzy będą mnie odwiedzać aż mnie skręca w żołądku.
Tak wiem,oceniam książkę po okładce,ale jestem uczulona na ludzi takiego typu. Kiedy skończyłam 16 lat przyjaciele zabrali mnie na imprezę . Nie chcieli nas wpuścić więc weszliśmy podstępem. Nie piłam ani kropelki, Jassie,Alan i Max <Kumple> po kilku godzinach byli nieźle zalani. Postanowiłam wrócić do domu sama. Wyszłam z Kluby tylnym wyjściem i podążyłam ciemną uliczką do domu. Usłyszałam szelest.  Odwróciłam głowę i nic. Zrobiłam kilka kroków i dalej to samo. Próbowałam się odwrócić lecz ktoś mnie przygniótł do ściany. Chciałam krzyczeć lecz ten ktoś zakrył mi usta swoimi wargami. Kopnęłam Go w kroczę i dalej trzymana w pułapce zaczęłam się drzeć  Myślałam że to koniec ponieważ wkładał mi te swoje ohydne łapy pod sukienkę. Po chwili cały jego ciężar ze mnie zszedł. Widziałam tylko cień który okłada gwałciciela pięściami. Mój Bohater tylko krzyknął że mam uciekać więc też tak zrobiłam. A czemu wiąże się to z kolegami Liam'a? Gdy to wszystko się odziało w padającym świetle widziałam piercing i tatuaż na pół twarzy. Od tamtej pory mam traumę i trzymam się z daleka od takich ludzi.
Gdy się ocknęłam zobaczyłam że na chodniku leżą jakieś rzeczy. To pewnie tego z Lokami co zbierał telefon. Podeszłam i pozbierałam,były tam prezerwatywy i portfel. No ale i tak trzeba zwrócić wszystko.
Podeszłam do drzwi Liam'a i zapukałam żeby oddał to swojemu koledze. Zapukałam lekko ponieważ reszta spała.
Drzwi otworzył ten Blondyn,przeglądnął mnie od góry do dołu i wiedziałam że nabyłam sobie nowego wroga. Szybko odsunęłam się o krok w tył.
-Czego?!
Raczej nikt nie nauczył Go jak postępować z Dziewczynami.. taki los.
-Ja .. ten .. yyy ..
Brawo Darcy ! Jąkaj się !
-Wypowiedź się wreszcie! Mam lepsze rzeczy do roboty niż oglądanie i słuchanie wybryku natury.
Podałam mu po prostu rzeczy i odwróciłam się na piecie . Słyszałam jego śmiech,a mi poleciała łezka.
Zawsze mówili mi że jestem ładna lecz ja mówiłam że jestem ohydna i brzydka . Nie miałam dużych piersi ani nie nosiłam sznurków zamiast ubrań,nigdy nie rozbierałam się przed chłopakiem. Ale dziś jego riposta mnie tylko dobiła. Przez dobre 5 dni nie ruszałam się z mojego domu. Dziś był piątek,a koło godziny 17 było słychać krzyki i głośnią muzykę.Nagle ktoś zapukał do drzwi .  Nie chciało mi się otwierać lecz ten ktoś strasznie się dobijał. Leniwie podeszłam do drzwi i zobaczyłam w nich uśmiechniętego Liam'a.
-Hej  : )
-Hej Liam .. proszę,wejdź.
Liam jednak zaprotestował.
-Nie ja tylko na sekundę. Chciałem zaprosić na moją imprezę w moim domu. Czekamy tylko na Ciebie.
-Nie dziękuję,to miłe że mnie zapraszasz ale to nie jest towarzystwo dla mnie.
- Oj przestań! Jak ich wszystkich poznasz to zmienisz zdanie ! : ) Po za tym obiecałem im że cię przyprowadzę.-Zrobił minę bezdomnego pieska .
-Wiesz .. składa się właśnie że poznałam jednego z twoich kolegów  i nie mam zamiaru poznawać kolejnych.
-Poznałaś ?! Gdzie?!
-Nie ważne Liam nie ważne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz