-A i Zayn dziękuję że przyniosłaś Jego rzeczy .. On najbardziej chciał Cię poznać,a po za tym proszę Cię chodź ze mną .. nie musisz się z nimi bawić,ja i tak odstaję troszkę od tej grupki więc nie masz co sie martwić.
-Liam .. źle się czuje. Strasznie boli mnie brzuch. : ( Chętnie bym poszła lecz naprawdę nie mam humoru.
-No dobrze .. a mogę jutro wpaść zobaczyć jak z tobą ? : )
-Jasne . : ) -Przytuliłam Liam'a z całych sił i zamknęłam drzwi.
Jedynym powodem dla którego nie chciałam tam iść jest ten strasznie dziwny Blondyn.
Poczułam lekkie wibracje w kieszeni,wyciągnęłam telefon i odczytałam wiadomość.
,, Hej. Miałaś przyjść.. : ) xx Luieths (tzn. Louis.)".
,,Tak wiem,przepraszam. Źle sie poczułam : )"
Po paru sekundach dostałam nową wiadomość.
,,Szkoda .. : ( Zdrowiej Mała : ) : *"
,,Dzięki : ) ".
Na tym skończyła się ta ,,mała" konserwacja. Ale skąd miał mój numer .. pewnie od Liam'a.
^^ Następny dzień.^^ .
Wszyłam w płaszczu (padał deszcz) do skrzynki pocztowej. Nagle podszedł do mnie ten Blondyn.
-Ty ! Lalunia co zrobiłaś mojemu kumplowi?!
Zacięty wzrok,ściśnięte zęby = Siedzieć cicho.
-Odpowiadaj tępa dziwko!
-Nie jestem..- I znowu się popłakałam .
-Zapamiętaj,odwal się od Liam'a. Życie bez nas jest trudne a życie z nami staje się jeszcze niebezpieczne ! Więc zabieraj tą swoją brzydotę z tej ulicy! To nasz teren.
- Niby gdzie mam mieszkać ?! Nie będę wam już wchodzić w drogę ! Spierdalajcie ode mnie wszyscy!-Popłakałam się jeszcze bardziej i uciekłam do domu.
Nienawidzę Siebie! Kurwa!
^^ 15 Minut później ^^
Siedziałam na parapecie z myślą gdzie mam sie wynieść. Naprawdę nie jestem taką dziewczynką która się słucha wszystkich i wszystkiego ale nie mam sił męczyć się z tym CZYMŚ! (Blondynem) .
Nie mam sił. Znajdę jakąś rodzinę której wynajmę dom i koniec.
Zero kłótni.
Zero Smutku.
Wstałam i odniosłam kubek do zmywarki,pobiegłam na górę do sypialni i wyciągnęłam mój wieczny notesik.
,,Nienawidzę Go,jest moim koszmarem. Mieszkam tu od jaki 2 tygodni a On już mnie nienawidzi! Kurwa! Aż tak brzydka jestem? Żeby nazywać mnie ,,WYBRYK NATURY!" : ( Nienawidzę siebie."
Napisałam jeszcze datę i zamknęłam notes wkładając go pod poduszkę.
Otworzyłam laptopa i zaczęłam szukać jakieś dobrej Pracy i mieszkania,coś znalazłam i umówiłam się na wizytę na jutro o 16:05.
Była dopiero 13:00 a dziś miał przyjść Liam. A.. no tak. Pewnie coś Pan Blondyn nagadał i już nie ma zamiaru do mnie nawet napisać .. co ja im zrobiłam? : (
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz